Komunikat Krajowej Rady PZD dot. zasady wycinki drzew i krzewów od 1 stycznia 2017 r. – 16.01.2017
Nowelizacja przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, która weszła w życie 1 stycznia 2017 r., w znacznym zakresie zmieniła dotychczasowe zasady usuwania drzew i krzewów – także na działkach w ROD.
Podkreślenia jednak wymaga, że działkowcy nie zostali objęci ogólnym wyłączeniem od uzyskiwania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów. Uprawnienie to zostało bowiem przyznane jedynie osobom fizycznym, które są właścicielami nieruchomości. Działkowiec zaś jest wprawdzie właścicielem nasadzeń, natomiast nieruchomość (działka) jest przez działkowca dzierżawiona.
Niemniej jednak nowelizacją wprowadzono znaczące zmiany w określaniu obwodów drzew, których wycinka nie wymaga zezwolenia – co wpływa na rozszerzenie zakresu swobody działkowców. Od 1 stycznia 2017 r. działkowiec może bowiem bez zezwolenia dokonać wycinki drzew, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza:
- 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego;
- 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew.
Zmieniły się też zasady usuwania krzewów. Działkowiec może teraz bez zezwolenia usunąć krzew lub krzewy rosnące w skupisku o powierzchni do 25 m². A zatem nie ma już znaczenia wiek krzewu, lecz powierzchnia, jaką krzewy zajmują.
Niezmienne pozostają zasady wycinki drzew i krzewów owocowych; działkowcy nadal mogą je usuwać z działki bez konieczności uzyskiwania zezwolenia organu administracji.
Istotne też jest, że jeśli działkowiec przed 1 stycznia 2017 r. złożył wniosek do wójta, burmistrza lub prezydenta o pozwolenie na wycinkę drzewa lub krzewów rosnących na jego działce i do końca 2016 r. decyzja w tej sprawie albo nie została wydana, albo jeszcze nie stała się ostateczna – stosuje się znowelizowane, korzystniejsze dla działkowców przepisy.
Krajowa Rada PZD



























Są trudniejsze w uprawie, ponieważ tworzą mikoryzę z korzeniami drzew (np. borowik z dębami czy sosnami, koźlarz z brzozą). Wymagają obecności odpowiedniego drzewa na działce oraz użycia gotowej grzybni płynnej lub szczepionki mikoryzowej.


Większość kapeluszowych gości to saprofity - sprzątacze, którzy rozkładają martwe części organiczne, uwalniając trawie dodatkowy azot i fosfor. Same źdźbła rzadko atakują, choć w miejscu ich "żerowania" mogą podkradać wodę i mikroskładniki. Wyjątkiem są niektóre gatunki tworzące wodoodporną, białą grzybnię; tam gleba wysycha szybciej, a trawa żółknie na obrzeżach pierścienia. Dla ludzi i zwierząt ryzykowne są tylko te gatunki, które bywają trujące - a bez fachowej wiedzy trudno je odróżnić od jadalnych, więc najlepiej przyjąć zasadę: nie zjadamy i nie zostawiamy dla psa.
Grzyby, których nie chcemy mieć na trawniku, to patogeny, które atakują źdźbła traw. Rdzawe, różowe, czy białe naloty na liściach powinny przykuwać naszą uwagę.
Są to charakterystyczne okręgi lub półokręgi ciemniejszej trawy, na których obrzeżach pojawia się wianuszek grzybów. Pod ziemią grzybnia rośnie promieniście jak pajęczyna - jej środkowa część obumiera, tworząc jaśniejszy obszar, a na zewnątrz wyrastają nowe nitki i kapelusze. Zwykle kręgi powstają tam, gdzie w glebie pozostawiono stare korzenie drzew, większe kawałki drewna albo mocno przesuszony filc; po intensywnym deszczu grzybnia dostaje wodę i wypuszcza na powierzchnię owocniki w postaci grzybów kapeluszowych.


SZANOWNI DZIAŁKOWCY







