Pikieta w obronie warszawskich ROD
Od kilku lat trwa batalia o zachowanie warszawskich Rodzinnych Ogrodów Działkowych, które są nie tylko miejscem wypoczynku, rekreacji i źródłem zdrowej żywności dla działkowców i ich rodzin, ale przede wszystkim są oazami zieleni na mapie betonowej Warszawy.
Rodzinne Ogrody Działkowe nadają inny wymiar życia, uczą systematyczności, obowiązkowości i życia w symbiozie z naturą – zgodnie z cyklami pór roku.
Kulminacją walki o zachowanie istnienia ogrodów w dotychczasowym wymiarze,
był udział przedstawicieli Okręgu Mazowieckiego,
zarządów ROD i działkowców w sesji Rady Miasta st. Warszawy, która odbyła się 31.08.2023 r. w Pałacu Kultury i Nauki.
Była to, ostatnia okazja przed upływem terminu – do składania uwag do Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta stołecznego Warszawy – do wyrażenia sprzeciwu i przedstawienia argumentów ROD i PZD przemawiających za koniecznością zachowania ROD na terenie Warszawy i uchronienie ich przed ryzykiem likwidacji.
Okręgowy Zarząd Mazowiecki PZD uważa, iż niezależnie od wystąpień podczas sesji, konieczne było – jak wcześniej zapowiadano – zorganizowanie pikiety z udziałem działkowców wszystkich 38 zagrożonych ROD.
To bardzo ważne, aby głos działkowców usłyszeli nie tylko radni miasta, lecz również mieszkańcy Warszawy.
Rodzinne Ogrody Działkowe są zielonymi płucami Warszawy.
kliknij i wróć do zakładki „NEWS”
tekst częściowo pochodzi z www.http://pzd.pl/



























Są trudniejsze w uprawie, ponieważ tworzą mikoryzę z korzeniami drzew (np. borowik z dębami czy sosnami, koźlarz z brzozą). Wymagają obecności odpowiedniego drzewa na działce oraz użycia gotowej grzybni płynnej lub szczepionki mikoryzowej.


Większość kapeluszowych gości to saprofity - sprzątacze, którzy rozkładają martwe części organiczne, uwalniając trawie dodatkowy azot i fosfor. Same źdźbła rzadko atakują, choć w miejscu ich "żerowania" mogą podkradać wodę i mikroskładniki. Wyjątkiem są niektóre gatunki tworzące wodoodporną, białą grzybnię; tam gleba wysycha szybciej, a trawa żółknie na obrzeżach pierścienia. Dla ludzi i zwierząt ryzykowne są tylko te gatunki, które bywają trujące - a bez fachowej wiedzy trudno je odróżnić od jadalnych, więc najlepiej przyjąć zasadę: nie zjadamy i nie zostawiamy dla psa.
Grzyby, których nie chcemy mieć na trawniku, to patogeny, które atakują źdźbła traw. Rdzawe, różowe, czy białe naloty na liściach powinny przykuwać naszą uwagę.
Są to charakterystyczne okręgi lub półokręgi ciemniejszej trawy, na których obrzeżach pojawia się wianuszek grzybów. Pod ziemią grzybnia rośnie promieniście jak pajęczyna - jej środkowa część obumiera, tworząc jaśniejszy obszar, a na zewnątrz wyrastają nowe nitki i kapelusze. Zwykle kręgi powstają tam, gdzie w glebie pozostawiono stare korzenie drzew, większe kawałki drewna albo mocno przesuszony filc; po intensywnym deszczu grzybnia dostaje wodę i wypuszcza na powierzchnię owocniki w postaci grzybów kapeluszowych.


SZANOWNI DZIAŁKOWCY







